Konto 360° w Banku Millennium. Warunkowo darmowe, z kredytem bez prowizji i premią za otwarcie

2021-06-21 11:48
bank millenium.
Autor: Piotr Wygoda

Oferta kont osobistych w Banku Millennium jest bardzo skromna, jeśli mierzyć ją liczbą oferowanych typów tych produktów. Nowi klienci mogą sięgnąć tylko po jeden uniwersalny rachunek w złotych, o nazwie Konto 360°. Dodatkowo Konto 360° jest dostępne w wersjach dla studentów (Konto 360° Student) i dla uczniów (Konto 360° Junior), które od podstawowej wersji różnią się cennikami.

Reklamowane często w mediach Konto 360° to rachunek „za warunkowe zero” z kartą „za warunkowe zero”. To oznacza, że staje się darmowy (a więc bank nie pobiera ani opłaty za jego prowadzenie, ani za posiadanie karty do konta) dopiero wtedy, gdy klient spełni wskazane w cenniku warunki.

Jakie to warunki? Otóż bank co miesiąc wymaga zapewnienia „wpływów zewnętrznych” na konto w kwocie minimum 1000 zł i wykonania przynajmniej jednej płatności kartą lub Blikiem – wtedy posiadanie konta i karty stają się bezpłatne. Co ważne, nie da się spełnić tylko warunku dla konta ani tylko warunku dla karty. Stałe opłaty wynoszą albo 0 zł (gdy zapewnimy wymagane wpływy i wykonamy płatność), albo 15 zł miesięcznie (8 zł za konto plus 7 zł za kartę), jeżeli tego nie zrobimy.

Skoro bank uzależnia zwolnienie z opłaty od wysokości „wpływów zewnętrznych” na konto, należy od razu sprawdzić, jak rozumie to pojęcie. Definicja jest bardzo liberalna, ale też odbiega od tego, co może podpowiadać intuicja. Okazuje się, że spełnimy warunek postawiony przez bank, jeśli na nasze konto trafi przelew z innego banku (nawet z własnego konta prowadzonego przez inną instytucję), przelew wewnątrzbankowy z konta innej osoby (lub firmy), a nawet gotówka wpłacona w kasie lub we wpłatomacie. Nie musi to więc być wynagrodzenie od pracodawcy. Nie ma też warunku, by była to jednorazowa wpłata lub przelew pełnej kwoty, można ją rozbić na kilka mniejszych operacji.

Warunkowe zwalnianie klientów z opłat za konto i kartę to standard w wielu bankach, ale pod pewnym względem zapisy z cennika Banku Millennium są wyjątkowe. Otóż od tego, czy spełnimy warunki bezpłatności konta i karty, zależy też, czy będziemy obciążani prowizjami za podejmowanie gotówki z obcych bankomatów, w tym za wypłaty Blik. Jeśli spełnimy, będziemy mogli dowolnie często podejmować gotówkę z bankomatów nie ponosząc przy tym kosztów. Jeśli nie, zapłacimy 1 zł za każdą wypłatę kartą z bankomatu Santander lub Planet Cash i 5 zł za wypłatę z urządzenia innej obcej sieci. Natomiast wypłaty Blik z obcych bankomatów będą wtedy kosztowały po 5 zł za operację. Wypłaty z własnych urządzeń Banku Millennium są bezpłatne bezwarunkowo.

Co ważne, o kosztach wypłat gotówki powinniśmy pamiętać w kolejnym miesiącu po tym, w którym nie spełnimy warunków bezpłatności rachunku. Czyli na przykład jeśli w sierpniu zapomnimy o zapewnieniu wpływów lub o wykonaniu płatności kartą lub Blik, to we wrześniu będziemy płacić za korzystanie z obcych bankomatów.

Coraz częściej mówi się, że obecnie nie ma sensu otwierać konta osobistego, jeśli bank nie prowadzi akurat promocji dla nowych klientów. W Banku Millenium nie będzie z tym problemów, bo takie promocje powtarzają się regularnie. W obecnej, do której można przystępować do 7 czerwca, za otwarcie konta i wskazane przez bank aktywności można zebrać do 350 zł, a dodatkowo, za samo podpisanie umowy z bankiem i zgody marketingowe, dostać e-kod do sieci Biedronka o wartości 50 zł.

Dość wysoka nagroda gotówkowa jest podzielona na trzy transze. 100 zł bank oferuje za wykonanie choćby po jednej płatności bezgotówkowej w czterech kolejnych miesiącach, a 150 zł – za zapewnienie po 1000 zł miesięcznych wpływów na rachunek również przez cztery miesiące. Trzecia część nagrody to 100 zł premii za zaciągnięcie kredytu gotówkowego. Z niej akurat warto zrezygnować, bo koszt kredytu zgodnego z warunkami promocji będzie wyższy niż wartość tego bonusu.

Dodatkowo nowy klient otwierający rachunek może skorzystać z programu poleceń. Wtedy korzyść odniesie i dotychczasowy klient, polecający usługi banku, i osoba zawierająca umowę o konto.

Jak taki program działa w Banku Millennium? Polecający musi spełnić proste warunki formalne, czyli przede wszystkim zarejestrować się w programie i otrzymać swój indywidualny kod. Polecany musi skorzystać z tego kodu przy otwieraniu rachunku, również spełnić pewne warunki formalne i wreszcie wykazać się aktywnością.

Podstawowym warunkiem jest, by polecany (nowy klient) w ciągu 30 dni od otwarcia rachunku, a więc w dość krótkim czasie, wykonał płatności bezgotówkowe kartą lub Blikiem o łącznej wartości minimum 360 zł. Jeśli tak się stanie, zarówno polecający, jak i polecany zyskują prawo do wyboru jednej z nagród z katalogu. Mogą to być cztery bilety do kina, karta podarunkowa o wartości 80 zł do internetowego sklepu Empik, internetowego sklepu Zalando lub w aplikacji goodie, wreszcie możliwość założenia trzymiesięcznej lokaty w kwocie do 20 tys. zł z oprocentowaniem 2 proc. w skali roku, a więc wyraźnie wyższym niż rynkowe stawki.

Zarówno promocja, jak i program poleceń są adresowane do nowych klientów, ale regulaminy obu akcji definiują to pojęcie nieco inaczej. I tak nowym klientem uprawnionym do nagrody w programie poleceń jest osoba, która w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie korzystała z żadnego produktu banku ani nie inwestowała w TFI Millennium, a dodatkowo nigdy nie otwierała konta w tym banku w ramach programu poleceń. Natomiast z promocji dla nowych klientów są wyłączone osoby posiadające obecnie jakikolwiek produkt banku (lub TFI Millennium) oraz osoby, które wcześniej kiedykolwiek zakładały konto w podobnej promocji.

Dla niektórych użytkowników kont osobistym ważnym dodatkiem do rachunku jest możliwość zaciągania w nim niewielkich długów. W Banku Millennium limit w koncie osobistym jest ciekawym produktem, i to aż z dwóch powodów. Po pierwsze, do końca sierpnia trwa promocja, w której można go otrzymać bez prowizji. To znacząca oszczędność. Standardowo za jego przyznanie (a potem za każdy kolejny rok korzystania) płaci się 2,49 proc. udostępnianej przez bank kwoty, jednak nie mniej niż 69 złotych. Co to oznacza w praktyce? Skromny, dwutysięczny limit bez promocji kosztowałby w pierwszym roku właśnie 69 zł, natomiast za prawo do zejścia z saldem rachunku do poziomu minus pięciu tysięcy złotych trzeba by było zapłacić 124,5 zł. Z promocji możemy skorzystać, jeśli nie posiadamy limitu w rachunku w tym banku ani nie posiadaliśmy go przez sześć miesięcy przed złożeniem wniosku.

Po drugie, jeśli saldo na naszym rachunku będzie ujemne przez nie więcej niż siedem dni kalendarzowych w danym miesiącu, to za ten miesiąc bank nie naliczy odsetek od zadłużenia. Gorsza wiadomość jest taka, że jeśli przekroczymy limit siedmiu dni, ten bonus stracimy całkiem, a nie tylko częściowo. A więc na przykład gdy będziemy na minusie przez dziewięć dni w miesiącu, zapłacimy odsetki za pełne dziewięć dni, a nie tylko za dwa.

Konto 360° można otworzyć na kilka sposobów. Tradycjonaliści wybiorą się w tym celu do oddziału. Pośrednim rozwiązaniem jest złożenie wniosku przez Internet i dokończenie formalności w placówce. Możemy także złożyć wniosek internetowy, a następnie spotkać się z kurierem, który dostarczy z banku dokumenty do podpisu, a przy okazji potwierdzi naszą tożsamość. Najciekawsza jest jednak metoda „na selfie”, która pozwala przejść przez cały proces otwierania rachunku w pełni zdalnie. Składając wniosek online, trzeba przesłać do banku zdjęcia obu stron dowodu osobistego oraz trzy fotografie twarzy - w pozycji frontalnej, pochylonej i z zamkniętymi oczami. Bank, stosując metody biometryczne, porówna zdjęcia wnioskującego ze zdjęciem z dokumentu i jeśli wszystko będzie się zgadzało, otworzy rachunek.

Najnowsze