Szukasz pomysłu na inwestycję? Kup luksusowe mieszkanie. Będą zyskiwać na wartości

2021-07-22 16:43
Luksusowy apartament w centrum Warszawy
Autor: Kinga Wysocka/de novo Miejsce do pracy oddzielają od strefy wypoczynkowej dwa słupy, które zostały umieszczone w gablocie o taflach ze szkła pokrytego ażurową folią lustrzaną (Antalis). Gdy przez okna wpadają promienie słońca, staje się półprzejrzysta, natomiast kiedy pada na nią silne światło sztuczne, działa jak lustro i zwielokrotnia perspektywę samego pomieszczenia.

Ceny luksusowych nieruchomości mieszkaniowych w największych miastach na świecie będą rosły szybciej niż przewidywano zaledwie sześć miesięcy temu - wynika z badania firmy Knight Frank. Wskazano, że od początku trwania pandemii międzynarodowy zespół badań rynku Knight Frank przeprowadził trzy prognozy cen nieruchomości luksusowych, przy czym - jak zaznaczono - mediana prognozy za każdym razem była wyższa; w maju 2020 roku przewidywano wzrost cen nieruchomości typu prime średnio o 1 proc., w grudniu 2020 roku prognoza ta wzrosła do 3 proc., a w lipcu 2021 roku wynosiła 4 proc.

Obecnie - jak wynika z analiz - liderem wzrostu cen nieruchomości jest Sydney, gdzie ceny luksusowych nieruchomości mieszkaniowych wzrosły w 2021 roku o 10 proc. Odporne na kryzys okazały się też miasta takie jak: Miami (wzrost o 6 proc.), Los Angeles i Hongkong (po 5 proc.), następnie Nowy Jork, Paryż, Genewa (po 4 proc.), a o 3 proc. podrożały mieszkania w Singapurze, Auckland i Madrycie. Listę najdroższych miast w tym roku zamyka Londyn, gdzie średni wzrost luksusowych mieszkań wyniósł 2 proc.

 Mieszkanie jako inwestycja

Z prognozy na 2022 rok wynika, że trend wzrostowy będzie kontynuowany. Wg Knight Frank, najbardziej (o 7 proc.) mają zdrożeć nieruchomości w Sydney i Londynie oraz (o 6 proc.) w Genewie i Madrycie. Z kolei w Los Angeles, Hongkongu i Singapurze, eksperci spodziewają się wzrostów na poziomie 5 proc. a w Miami i Auckland - o 4 proc.

Według szefowej działu międzynarodowych badań rynku nieruchomości mieszkaniowych w Knight Frank Kate Everett-Allen, przyczyna tkwi m.in. w polityce rządów, które poprzez uruchomienie, a potem zwiększenie pakietów chroniących miejsca pracy i dochody zapobiegły przymusowej sprzedaży nieruchomości. "Banki na rynkach rozwiniętych zaoferowały klientom wakacje hipoteczne, ograniczając liczbę przejęć i egzekucji obciążonych nieruchomości" - powiedziała cytowana w informacji Everett-Allen. Dodała, że gospodarstwa domowe zgromadziły łącznie ponad 5 bln dolarów oszczędności w skali globalnej w okresie lockdownu, co umożliwiło niektórym właścicielom domów przeprowadzenie remontów, a z kolei inni zdecydowali się na zmianę miejsca zamieszkania, powiększenie, zmniejszenie lub zakup drugiego domu/ nieruchomości inwestycyjnej.

Napisano, że dodatkową motywację stanowiły też zachęty podatkowe i kredytowe, poczynając od wakacji od opłat skarbowych, a kończąc na złagodzonych współczynnikach LTV (loan-to-value - stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości). "Wpłynęło to na decyzje wielu właścicieli domów, którzy skorzystali z niższych kosztów zakupu i/ lub uzyskali dostęp do kredytów hipotecznych z mniejszymi depozytami" - czytamy.

 Jak mieszkania zyskują na wartości?

Zaznaczono też, że spowolnienie tempa budów spowodowane kolejnymi lockdownami i dystansem społecznym pogłębiło brak nowej podaży w kilku kluczowych miastach, wywierając presję na wzrost cen. "Zmiany w modelu pracy skłoniły niektórych właścicieli nieruchomości mieszkaniowych do przemyślenia swojego stylu życia, czyniąc pięciodniowe dojazdy do pracy przestarzałymi dla niektórych branż i umożliwiając przeprowadzkę na przedmieścia lub wieś" - napisano.

Jak zauważył szef działu badań rynku i doradztwa w Knight Frank Chiny Martin Wong, pomimo czterech fal wirusa, rynek luksusowych mieszkań w Hongkongu okazał się odporny, a w pierwszej połowie 2021 roku na Wzgórzu Wiktorii i sąsiadującej z nim prestiżowej dzielnicy Mid-Levels miało miejsce kilka dużych transakcji. "Prognozy gospodarcze zostały skorygowane w górę. Pierwsze dawki szczepionki przyjęło już 35 proc. populacji, a nastroje ulegają poprawie, przy czym kluczowym czynnikiem napędzającym są przepływy kapitałowe z Chin kontynentalnych" - dodał.

 Prognozy są optymistyczne

Również w Nowym Jorku prognozy są optymistyczne. "Nowy Jork powraca, restauracje są zatłoczone, loty zapełnione, Stadion Jankesów otwiera dla kibiców wszystkie trybuny, a korporacyjna część Ameryki nawołuje swoich pracowników do powrotów" - zauważył globalny szef działu badań rynku w Knight Frank Liam Bailey.

Napisano, że 4 proc. wzrost cen w Nowym Jorku, przewidywany w 2021 roku, będzie oznaczał powrót tego miasta do dodatniej dynamiki cen po raz pierwszy od 2018 roku i najsilniejszy wynik od 2015 roku.

Wskazano, że na wzrost cen będzie wpływać znoszenie ograniczeń w podróżowaniu. "W przypadku niektórych miast oznacza to, że prawdopodobnie dopiero w 2022 roku skutki złagodzenia przepisów dotyczących podróżowania zaczną być odczuwalne, a sprzedaż w najlepszych lokalizacjach nabierze rozpędu, jednak w miastach, takich jak Miami, Auckland, Hongkong i Genewa krajowi nabywcy rekompensują nieobecność nierezydentów" - czytamy. Dodano, że kluczowe znaczenie na rynki mieszkaniowe w dyżych miastach będzie miało wznowienie komercyjnych podróży lotniczych.

Jeśli chodzi o czynniki które mogą spowolnić rynki najlepszych nieruchomości w ciągu najbliższych 12 miesięcy to są to: rozprzestrzenianie się wariantu Delta (lub innych), powolny proces szczepień, wyższe podatki i działania chłodzące, rosnące stopy procentowe .